W tych dniach rozsadziło mi myśli w głowie. Życie jest ulotną chwilą na osi czasu….

Sentymentalnie

Sentymentalnie

Wydawało by się, że miałem wszystko.

W końcu praca z dobrymi zarobkami. Samochód służbowy całkiem niezły. Stanowisko. 10 lat zapierdalania tylko po to, aby odpowiedzieć sobie na pytanie: Po co?

Piękny kolorowy obrazek.

Podróże po całym świecie. Robię to co zawsze chciałem. Celem pracy stało się zarabianie na kolejne i kolejne wyjazdy.

Dziś zatrzymałem się na chwilkę i spojrzałem wstecz.

Nie mam już samochodu, wypasionej pensji, stanowiska, ale nadal podróżuję i to jeszcze z większą pasją niż kiedyś.

Dlaczego dziś mój umysł zaprowadził mnie w taką czeluść rozmyślań?

Lilianna skąd Ty wiedziałaś co mi w duszy gra??

Lilianna skąd Ty wiedziałaś co mi w duszy gra??

Zapewne ze względu na okoliczność 1 listopada.

Gdy tak goniłem za karierą, umykało mi mnóstwo detali z życia mojego i bliskich.

4 lata temu zachorowała moja mama. Mieszkała w Niemczech i nie widywaliśmy się tak często jak byśmy chcieli. Więc w szale dnia codziennego i podczas krótkich, wzajemnych wizyt nie zaobserwowałem, że coś złego się dzieje.

Gdy  już wyszło z czym walczymy było za późno.

Udało mi się spędzić z nią tyle czasu ile było nam dane. I na wakacjach, weekendach. Teraz pozostały wspomnienia za tymi dniami, których zabrakło.

Życie jest ulotną chwilą na osi czasu, jak start samolotu

Życie jest ulotną chwilą na osi czasu, jak start samolotu

Jej uśmiech i słowa pozostały mi w głowie i towarzyszą każdego dnia.

Wojtku, goń za marzeniami, podróżuj i poznawaj świat. Rób to czego ja nie zdążyłam zrobić. Wiem, że nie usiedzisz na miejscu i nie zamierzam Ciebie wstrzymywać.

Zawsze zadawaj sobie jedno pytanie: Czy jesteś w tym szczęśliwy i nie robisz sobie tą decyzją nic złego i sprzecznego z Twoim wewnętrznym ja.

Zeszły rok zakończył się dla mnie także tragicznie, gdyż odszedł mój ojczym. Sam nie wiem czy decyzja jaką podjął była słuszna, ale widać taki miał być scenariusz.

Julek w podrózy

Rok 2014 był dla mnie olbrzymią niewiadomą.

Wiedziałem, że odchodzę z firmy, przeprowadzam się do Warszawy, że wywracam moje życie do góry nogami.

Na szczęście towarzyszyły mi liczne podróże, które były dla mnie paliwem kolejnych dni.

Człowiek w tym pędzie pomija wiele. Ja miałem okazję na chwilę zwolnić i spojrzeć na to wszystko z boku.

Dotarło do mnie, że można pracując łapać balans. Że pasje w życiu są ważne i nie można czekać na lepsze jutro (bo może nie nadejść) i trzeba je realizować już teraz, zaraz.

Ładowanie baterii w Moniówce

Ładowanie baterii w Moniówce

Stawiać wszystko a jedną kartę i nie bać się planować. Najwyżej zweryfikuję scenariusz. Pamiętać o kontaktach ze znajomymi, rodziną (nie mówię od razu, aby wpadać ze skrajności w skrajność), zadzwonić, napisać, odwiedzić.

W tym roku w styczniu jak pisałem, szukałem siebie i swojego miejsca. Teraz już wiem, że je znalazłem.

W tym miejscu właśnie z Wami.

Ruszyłem z blogiem, który stal się moim swoistym pamiętnikiem z podróży. Poznałem i cały czas poznaję fantastycznych ludzi, którzy też mają swoje pasje, są szaleni, kreatywni i wiedzą jak cieszyć się każdego dnia z tego co robią.

Tutaj można się zatracić w swoich myślach

Tutaj można się zatracić w swoich myślach

Monika zaczarowała jedno miejsce w Polsce, dzięki temu stało się ono przystanią wielu wspaniałych i życzliwych sobie osób. Każdy, kto tam zawita choć raz nie jest w stanie oprzeć się klimatowi tam panującemu. To duża sztuka i wielki dar umieć się tym podzielić z innymi.Po każdej wizycie w jej siole, wyjeżdżam naładowany pozytywną energią. Zapraszam koniecznie do Moniówki.

Beata prowadzi bloga o życiu w Meksyku http://jaktowmeksyku.blox.pl/html. To Ona była tą iskrą, która we mnie zaczęła płonąć i przerodziła się w bloga o moich podróżach.

Każde spotkanie jest odkrywcze. To tez takie było

Każde spotkanie jest odkrywcze. To tez takie było

Gosia zrealizowała niesamowity projekt, wyjechała na Syberię śladami swoich dziadków. Miałem okazję z nią „chwilkę” porozmawiać. Dziewczyna ma milion myśli na sekundę, ale to co mnie ujęło najbardziej to fakt, że odważnie czerpie z życia i ciągle gna do przodu. Z tej wyprawy napisała książkę „Zielona sukienka”, przy której się poryczałem kilka razy.

Lilianna, mój dobry duch. Osobowość kreatywna, o wielu pasjach i zainteresowaniach. Stała się powiernikiem moich, naszych myśli. Szybko zaczęła rozumieć mnie a ja Ją. Jest niesamowita. To za nią stoją prace, moich zdjęć w różnych odsłonach.

Podoba mi się ta droga

Podoba mi się ta droga

Już nie pamiętam z iloma osobami w tym roku, dzięki blogowi, rozmawiałem. Ale cieszę się, że jest Was aż tylu. Każda rozmowa jest odkrywcza. Odświeżyłem, tak myślę, wiele zatraconych kiedyś kontaktów.

Uczestniczyłem w ważnych momentach życia wielu bliskich mi osób. Wesołych i smutnych. Ale mogłem i chciałem. Wydaje mi się, że było to też pewną nobilitacją i wyróżnieniem, że ktoś mnie zaprosił do grona najbliższych mu osób.

Jedno z pięknych wydarzeń tegorocznych

Jedno z pięknych wydarzeń tegorocznych

Zmieniłem totalnie postrzeganie słowa rodzina. Jest rodzina ta, w której przychodzisz na świat (więzy krwi) i ta z którą jesteś, żyjesz i na którą możesz liczyć – a to nie zawsze to samo.

Komunia przyjaciółki syna, wesele bratowej siostry, ostatnie pożegnanie przyjaciółki taty.

Impreza z okazji dnia kobiet, walentynkowe oglądanie Minionków (na przekór), urodziny, imieniny, czy po prostu spotykanie się żeby pogadać.

Śmiało mogę powiedzieć teraz, że wśród tych wszystkich odbytych podróży w tym roku, ta kalendarzowa ze wszystkimi wydarzeniami i spotkaniami była, jest i będzie najciekawszą.

Taki zwykły, regularny grill, ale nie do końca bo w gronie najbliższych

Taki zwykły, regularny grill, ale nie do końca bo w gronie najbliższych

Jestem przekonany mamo, że byłabyś ze mnie dumna.

Tak mnie uczyłaś i tego nie zatraciłem. Zawsze powtarzałaś, że w życiu najważniejsi są ludzie, pasje i bycie w zgodzie ze sobą.

Tym kierunkiem wytyczonym podążam, odważnie patrząc w przód, planując kolejne wydarzenia. A trochę ich będzie.

Zatem ten rok nie był taki straszny, jak na początku się wydawał.

Dziękuję Wam, że przyjęliście mnie do grona swoich znajomych i daliście mi okazję zaproszenia Was do mojego świata.

Data wpisu by Julek in Jedzeniowo, Meksyk, Polska, Wędrówki Umysłu, Wszystkie, Zapiski

About Julek

Jestem podróżnikiem, trochę marzycielem. Ścigam się z czasem, aby za życia zwiedzić jak najwięcej. Tworzę swoją własną historię. Przyłącz się.

Translate »