Princeton czyli czas wrócić na studia

Princeton od początku mojego wyjazdu był na liście obowiązkowej. Sama nazwa - Princeton - chyba każdemu kojarzy się ze słynnym Uniwersytetem. Mnie przynajmniej tak. Zanim jednak do samego Princeton dojadę, jeszcze jedno miasto do odwiedzenia. Manalapan W zasadzie trudno nazwać je miastem, choć oficjalnie miastem jest. Bardzo mi zależy, aby zwiedzić i zobaczyć typowe małe Czytaj więcej

Mandalay odkrywa swoje atrakcje na moście tekowym

Koniec Bagan początek Mandalay. Kończy się nasz krótki pobyt w Bagan. Co nas w ogóle podkusiło, żeby tak ułożyć ten plan!! 1 dzień to zdecydowanie za mało. Potrzeba być w Bagan minimum kilka dni, brać rower bądź skuter (tania opcja zwiedzania) i spokojnie jeździć wśród wysokich traw od świątyni do świątyni. My Czytaj więcej

Monachium z Weihnachtsmarkt w tle

Monachium na weekend. Taka spontaniczna decyzja przy okazji promocji LOT w szalonej środzie. Nie pierwsza i nie ostatnia. Ale korzystam z tych promocji regularnie. Przyznaję się bez bicia. Jak na podróżnika totalnie nie przygotowałem się do tego wyjazdu. Cel był prosty - odwiedzić w Monachium Jarmark Bożonarodzeniowy.  Jakoś mi się w głowie Czytaj więcej

Combine Tour Floating Market & Ayutthaya

Combine Tour - myślę sobie, jest dla naszej grupy idealnym pomysłem. Floating Market, Ayutthaya, Maeklong Railway Market - a mamy już tylko ten jeden dzień przed wylotem do Birmy. Pobudka o 6.00 rano!! Dziś, ze względu na ograniczony czas, korzystając z lokalnego biura Thai Tour Guide , wybieramy się na Combine Tour w kilka Czytaj więcej

Moja lista TOP 9 Dubaju

Zastanawiałem się, co mnie tak na prawdę urzekło w Dubaju? Bo, że za krótko, za drogo, wszechobecna mania wielkości i luksusu to już wiem. Ale jak w każdym miejscu na świecie, które odwiedzam i tutaj znajdziecie coś dla siebie. Z większym, bądź mniejszym budżetem, ale zdecydowanie nudzić się nie można. I tak Czytaj więcej

Zwiedzanie Bukaresztu jeśli mam tylko weekend

Zwiedzanie Bukaresztu. Ponieważ nie przygotowałem się (wyjątkowo) do tego wyjazdu, mam zadanie wieczorne w hotelu. Wyciągnąć jak najwięcej informacji z internetu. Z pomocą zaplanowania trasy na zwiedzanie Bukaresztu przychodzą mi blogi podróżnicze: Weekendowi.Podróżnicy, Lovetotravel, Travelmaniacy, - kurcze co myśmy robili jak nie było internetu i blogosfery. Kilka godzin, szybkie notatki, tipsy zebrane Czytaj więcej

Kuchnia sycylijska moja lista pyszności z podróży

Kuchnia sycylijska była przed podróżą pewną niewiadomą. Ale jedzenie jest nierozerwalnym elementem moich wojaży. W obecnej podróży - kuchnia sycylijska, to dla mnie wyzwanie, poezja smaków, ciekawość, poznawanie ciekawych połączeń, ale także inspiracja. Bo po każdej podróży, gdy spotykam się ze znajomymi, próbuję przynajmniej w jakimś procencie odtworzyć z pamięci, zdjęć, notatek Czytaj więcej

Dolce far niente. Revive moich podróży vs. ” Jedz, módl się i kochaj”. Inspiracje do podróży i planowania.

Data wpisu by Julek in Indonezja, Jedzeniowo, Wędrówki Umysłu, Włochy, Wszystkie, Zapiski | 4 Komentarze
Rzym. Przy schodach hiszpańskich. Późnym wieczorem.

Rzym. Przy schodach hiszpańskich. Późnym wieczorem.

Wczoraj wieczorem, przez przypadek natrafiłem, na kolejną już z serii powtórkę filmu „Jedz, módl się i kochaj”. Ileż emocji zarówno pozytywnych jak i negatywnych wzbudza we mnie ten obraz. I mimo, że minęło już kilka lat, nadal czuje tak samo. Przypomniały mi się moje podróże do Rzymu, Indii i Bali.

Panie a za czym ta kolejka??? Odkryj swój nieznany Rzym..

Data wpisu by Julek in Jump for a weekend, Rzym, Wędrówki Umysłu, Zapiski | 4 Komentarze
Spacer na wzgórze Awentynu

Spacer na wzgórze Awentynu

No właśnie a za czym ta kolejka ja się pytam???

Urokliwy spacerek sobie dziś zafundowałem po wzgórzu Awentynu. Takie magiczne miejsce a rzadziej przez turystów odwiedzane. A szkoda. Dlaczego zapytacie? Czytaj więcej

Frykasy, smakołyki i delicje z całego świata

Data wpisu by Julek in Indonezja, Jedzeniowo, Meksyk, Nowy Jork, Polska, Rzym, USA, Wszystkie | 8 Komentarze
Najciekawsze dania podczas moich podróży po świecie
Frykasy, smakołyki i delicje z całego świata zebrane w trakcie moich podróży

Im danie lub potrawa bardziej wymyślna, tym smaczniejsze dla mnie. Podróże maja to do siebie, że zawsze odkryje jakiś ciekawy smak – ciekawą inspirację na potrawę, którą na przykład przygotuję (a raczej odtworzę) w domu dla siebie i znajomych.

Czytaj więcej

Jestem włóczykijem czy po prostu nie umiem usiedzieć na miejscu?

Data wpisu by Julek in Wędrówki Umysłu, Wszystkie, Zapiski | 1 Komentarz
Wizja mojej koleżanki Lilianny - nasze wędrówki umysłu są bardzo inspirujące - dziękuję

Wizja mojej koleżanki Lilianny – nasze wędrówki umysłu są bardzo inspirujące – dziękuję

Moja mama zawsze powtarzała mi, że jestem włóczykijem.

Czytaj więcej

Recommended by Julka. The best of Rome.

Data wpisu by Julek in Rzym | Zostaw komentarz  
Bez wizyt w tych miejscach odwiedziny Rzymu są niekompletne. Dlaczego?

Ponieważ, nie ma wizyty bez wrzucenia monety do fontanny di Trevi. Aby zobaczyć jej prawdziwe oblicze, najlepiej przyjść tutaj późno w nocy lub o świcie. Wtedy, jest praktycznie pusto. W przeciwnymi razie, narażeni jesteśmy na ścisk setek, tysięcy turystów. Każdy chce zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie lub wrzucić pieniążek do fontanny (podobno jak się go wrzuci to się tutaj wróci). Ponieważ codziennie tysiące turystów, wrzucają pieniążki do fontanny, miasto regularnie zmuszone jest ją czyścić. A że dziennie wychodzi jakieś 500 EURO z tych wrzutek, to wcale mało miasto nie zarabia. Swojego czasu nawet wybuchł skandal obyczajowy, bo okazało się, że sprytny mieszkaniec wiecznego miasta, czyścił fontannę na własna rękę.

Czytaj więcej

Kolorowo, owocowo i warzywnie czyli takie są Włochy

Data wpisu by Julek in Rzym | 6 Komentarze
Tyle cudownych barw kryje się na każdym kroku w Polsce. Polska jest po prostu piękna.

Takie same barwy tylko za każdym razem w innej palecie odnajduję podczas moich podróży. Kolory kryją się wszędzie. Moimi ulubionymi są te, które zawarte są w owocach i warzywach. Nie umiem powiedzieć dlaczego, ale jestem nimi zafascynowany. Czytaj więcej

Rzym na sprzedaż – zakupy, zakupy,zakupy

Data wpisu by Julek in Lifestyle, Włochy | 4 Komentarze
Miało być tak słonecznie i romantycznie w tym Rzymie a tu jak nie ….Lutnęło z nieba tak, ze nawet fakt, że mieszkam po drugiej stronie ulicy nie pomógł.

No i cóż chciał nie chciał w ułamku sekundy ulice zamieniły się w rwące potoki a to oznaczało, że suchy do pokoju nie powrócę. I tylko jakaś opaczność chyba nade mną czuwała, że dosłownie trzy godziny wcześniej idąc jedną z uliczek butikowych, zobaczyłem cudne buty, które po prostu musiałem kupić.

Czytaj więcej

Pizze, trippa i carchoffi tak pysznie jeszcze nie było… party 2.

Data wpisu by Julek in Jedzeniowo, Włochy, Wszystkie | 2 Komentarze
Kontynuując temat jedzenia opowiem o moim najlepszym strzale na Zatybrzu. Właśnie chcesz dobrze zjeść jedź właśnie tam. Tutaj przyjeżdżają Włosi aby celebrować kulinarną sztukę.

Więc i ja dołączyłem do tej przyjemności życia i powiem Wam tak. Najpierw zawędrowałem na pchli targ. Takie mydło i powidło. Ale na tym właśnie targowisku trafiłem na budę w której serwowano porchetę.

Czytaj więcej

Pizze, trippa i carchoffi tak pysznie jeszcze nie było… party 1.

Data wpisu by Julek in Jedzeniowo, Włochy, Wszystkie | 2 Komentarze
Wyprawy jakie naprawdę kocham to te w których mogę odkrywać smaki danego kraju czy regionu.

Czym mnie zaskoczył Rzym. Oczekiwania miałem spore i nie zawiodłem się absolutnie. Czy można tak szybko przytyć?? Oj można, gdy ma się do czynienia z takimi pysznościami.

Dziś zarekomenduję kilka moich typów i miejsc w których warto zjeść.

Pierwsze kroki już tradycyjnie kieruję na schody hiszpańskie a zaraz obok nich w ciasnej uliczce w kierunku do stacji metra znajduje się Pizza Mariotti. Niby niepozorna mała z okienkiem na wynos.

Czytaj więcej

Piaggio, skuter, Fiat a może Fizzy… czyli jak po Rzymie się poruszać!!

Data wpisu by Julek in Rzym | Zostaw komentarz  
Czym byłby Rzym bez swoich korków i Fiata? Pewnie tym, czym swojego czasu nasz kraj bez syrenki i warszawy.

Co ja mam z tymi tablicami rejestracyjnymi? Nie wiem, ale podoba mi się ten pomysł i od paru lat, tam gdzie jestem, cykam fotki tablicom rejestracyjnym. Taki mój znak rozpoznawczy.

Poruszać się można po mieście na kilka sposobów. Najprościej i najtaniej oczywiście na piechotę. Przy okazji niezła gimnastyka bo dziennie robiłem po kilkanaście kilometrów, ale to już mój standard. Najwięcej wtedy też zaobserwuję, dotknę, odczuję.

Nie zawsze wszędzie można dojść. To znaczy, źle się wyraziłem. Wszędzie da się dojść, tylko czasu szkoda.

Na szczęście, w Rzymie większość zabytków jest ulokowanych w ścisłym centrum, więc problemu nie ma.

Rozpoznawalnym od lat (przynajmniej dla mnie) symbolem Italii jest włoski Fiat.

Czytaj więcej

Translate »