Meksyk

Teotihuacan czyli droga przez mękę

Posted on2 stycznia 2017 | 0 comments

W Teotihuacan

W Teotihuacan

Teotihuacan jest naszym głównym celem na dzisiejszej trasie.

Ale, żeby zrealizować powyższe najpierw musimy zdobyć nasze auto.

Tak, tak, odnoszę wrażenie, że w Meksyku trzeba zdobywać. Dlaczego zapytacie? Już wyjaśniam. Read more

Meksyk pierwszego dnia czyli same schody

Posted on5 grudnia 2016 | 0 comments

Meksyk jakiego nie znacie

Meksyk jakiego nie znacie

Meksyk wita nas ciepłym wieczorem.

Read more

Meksyk, Praga, Rzym, Moskwa, NYC, Karpathos i pół Polski w jeden rok –

Posted on27 grudnia 2014 | 2 comments

Podoba mi się taka wizja życia.

Podoba mi się taka wizja życia.

Rok na blogu. Dopiero wsiadałem do samolotu lecącego do Meksyku, spacerowałem po Placu Czerwonym w Moskwie, wsłuchiwałem się w nastrojowy jazz w Nowym Jorku a tutaj kończy się rok. tanie loty do Nowego Jorku na portalu – Centerfly.pl

Read more

W tych dniach rozsadziło mi myśli w głowie. Życie jest ulotną chwilą na osi czasu….

Posted on2 listopada 2014 | 0 comments

Sentymentalnie

Sentymentalnie

Wydawało by się, że miałem wszystko. Read more

Frykasy, smakołyki i delicje z całego świata

Posted on28 października 2014 | 8 comments

Najciekawsze dania podczas moich podróży po świecie
Frykasy, smakołyki i delicje z całego świata zebrane w trakcie moich podróży

Im danie lub potrawa bardziej wymyślna, tym smaczniejsze dla mnie. Podróże maja to do siebie, że zawsze odkryje jakiś ciekawy smak – ciekawą inspirację na potrawę, którą na przykład przygotuję (a raczej odtworzę) w domu dla siebie i znajomych.

Read more

Mapa marzeń Julka – dokąd wrócić, gdzie pojechać

Posted on28 września 2014 | 1 comments

Julek

Według oficjalnego zestawienia na świecie jest 194 państw.

Read more

Ohydztwa w Meksyku??

Posted on29 czerwca 2014 | 2 comments

Chodzę, obserwuję i czasami gulka w gardle mi staje jak widzę z czego coś powstaje…
Tak zdecydowanie jest to kraj wielu możliwości, pomysłowości a już na pewno nic się nie zmarnuje w procesie przetwarzania, wytwarzania jedzenia.
Od czego zacząć w Puebli ?? Oszczędzę Was na początek, zatem:
Słynne na cały świat MOLE POBLANO – gęsty sos robione ze zmielonego chilli, ziaren, owoców,orzechów i czekolady. Najczęściej podaje się kurczaka z tym sosem. Read more

Taki jest właśnie Meksyk czyli … Dwa oblicza jednego miasta.

Posted on27 czerwca 2014 | 0 comments

To co mi się podoba w Puebli to różnorodność tego miasta

 

Z jednej strony zabytkowe centrum miasta z rynkiem i katedrą.

Z drugiej bogate, nowoczesne centra handlowe, jak w Europie.

Dwa światy, dwie skrajności.

Najlepiej zwiedza się to miasto na piechotę. Obserwuje wtedy zwykłe życie ludzi. Co robią, jak żyją, jak spędzają czas wolny i w pracy.

Można trochę podpatrzeć ich zwyczaje, zachowania, ale też niestety różnice w warstwach społecznych. Read more

Meksyk na bogato?? A czy bezpiecznie?

Posted on25 czerwca 2014 | 0 comments

Zapytałem jak się tutaj żyje.

 

– Bo widzisz to jest tak. Jest mafia, są kartele narkotykowe. Strzelaniny i zabójstwa na porządku dziennym. – słyszę od znajomych

– Trzeba uważać, starać się nie rzucać w oczy – dopowiada kolega

– Porwania dla okupu zdarzają się praktycznie codziennie w Meksyku – słyszę

– A jak jest u Was w firmie? – pytam – nie boicie się o pracowników?

– My się odcinamy od lokalnych akcji – słyszę – gdybyśmy mieli płacić każdemu to już dawno byśmy z torbami poszli!!

– To kto płaci okup jak już porwą?

– Rodzina płaci, wioska płaci, ale nie my!!

W sumie co racja to racja. Read more

Nie ma kuchni meksykańskiej bez antojitos. 8 przysmaków, które musisz tu spróbować.

Posted on24 czerwca 2014 | 10 comments

Po raz kolejny okazuje się, że jedzenie uliczne jest najlepsze.

 

Jak w Azji tak i w Meksyku mają swoje chodnikowe restauracje, na targach są stoiska tylko z przysmakami lokalnymi.

A, że jeść uwielbiam a poznawać nowe smaki jeszcze bardziej to i tutaj w Meksyku mam swoją listę. Read more

Atlixco, malutkie, zapomniane a jakże urokliwe.

Posted on23 czerwca 2014 | 2 comments

I po raz kolejny małe miasteczko wygrywa.

 

Miasto kwiatów, bo tak o nim mówią tutejsi i ja także otrzymuję taką informację na wstępie od koleżanki.

Ale nie tylko.

Miasteczko widać mocno ukierunkowane jest na turystów. Na Zocalo (rynku), ukwieconym, tradycyjnie w samym centrum stoi coś a la altana. Tutaj pełni funkcję kawiarni. Read more

Cholula – jak moje poranne zwiedzanie, zakończyło się szybciej niż miałem w planach!!

Posted on22 czerwca 2014 | 1 comments

Nie róbcie założeń i uważajcie na to co pijecie!!!

 

To jest tak. Jak już raz zobaczysz dymiącą górę, za każdym razem będzie Ciebie zachwycać.

Jest w tym coś urokliwego, tajemniczego i jednocześnie dociera do mnie jak silna jest natura.

Zabieramy jej coraz więcej, ale to nie działa tak, że bezkarnie i bez końca możemy sobie czerpać garściami.

Karma wróci – i myślę, że powoli wraca. Może nasze pokolenie tego nie dotrwa i oby jak najdłużej nie!!

Za brak szacunku do przyrody przyjdzie nam kiedyś zapłacić to wiem na pewno.

A tym czasem. Read more

Chiczarron, chiczarron – to mnie przerasta w Meksyku, ale próbuję…

Posted on21 czerwca 2014 | 4 comments

Człowiek jest w stanie zjeść jednak wszystko!!!!

 

Też mógłbym tak zacząć, tylko po hiszpańsku i raczej nie nasze warzywa, które znamy a bardziej egzotyczne.

Koleżanka zabiera mnie na typowe meksykańskie targowisko.

Uwielbiam takie miejsca jak  to w Choluli. Zacznę od tego, że sam w życiu bym tutaj nie trafił. Nie jest to bowiem miejsce na otwartej przestrzeni jak u nas w Polsce. Read more

Gdzieś w Choluli. Czyli kręć się kręć wrzeciono…. tylko po co? I co było dalej?

Posted on19 czerwca 2014 | 2 comments

Takie rzeczy tylko w Meksyku.

 

Siedzę sobie w ogródku piwnym, sącząc napój.

Widok zapiera dech – bo w centrum Choluli, gdzie jestem, jedną z atrakcji jest – Zona Arquelogica, nad którą górują pozostałości największej piramidy, jaka kiedykolwiek powstała w całej Mezoameryce!! (do Choluli jeszcze wrócimy)

Tymczasem podchodzi dziewczynka z wiaderkiem w ręce:

– O zobacz solone orzeszki sprzedają – mówię – może kupimy do piwa?

– Kup, jak się dogadasz – stwierdza kumpel.

No i znów ręce w ruch, ale już idzie sprawniej:

– Po ile? – pytam

Słyszę wyraźnie dwie cyfry:

– Dziesięć i dwadzieścia – zatem poproszę za dwadzieścia – szybko dopowiadam.

Dziewczynka odmierza jakąś miseczką „na oko” ilość orzechów solonych i wsypuje do woreczka. I po transakcji. Read more

Miejsce, gdzie ludzie stają się Bogami.

Posted on18 czerwca 2014 | 5 comments

Na całym świecie, an przestrzeni wieków, powstawały takie ośrodki kultu.

 

Kolejna wizyta, kolejny kraj – nudy powiecie.

Pewnie tak a może nie.

Za każdym razem, gdy docieram do takiego miejsca, ogarniają mnie dziwne myśli.

Ostatnio przeżyłem coś takiego będąc w Angor Wat w Kambodży a potem w Borobudur na Jawie.

Ale nie tylko tam, Egipt, Indie, Tajlandia nawet RZYM starożytny itd. Read more

Delicious!!! – Primer día en México – czyli pierwszy dzień w Meksyku

Posted on16 czerwca 2014 | 0 comments

Meksyk to jest dziwny kraj.

 

Zresztą, umówmy się gdzie nie jest dziwnie. I co znaczy dziwne? Wszystko siedzi w mojej głowie – zawsze i w kółko to powtarzam.

– Ktoś ma po nas czekać na lotnisku z firmy – mówi kolega

– A jak go rozpoznamy? – pytam

– Będzie miał tabliczkę z moim nazwiskiem – dopowiada

I wszystko jasne.

Wychodzimy z terminalu do hali przylotów i … Read more

Translate »