Podróż z przygodami po Bali czyli „Welcome to Rama Candidasa Polish Group” !!!

Idealne miejsce na odpoczynek. Candidasa, Bali

Idealne miejsce na odpoczynek. Candidasa, Bali

Czas szybko mija na zwiedzaniu Bali.

Jeszcze w  Ubud

Jeszcze w Ubud

Tyle jeszcze do odkrycia a tutaj już trzeba wracać do hotelu i się szykować do kolejnego transferu, tym razem kierunek urocza i cicha Candidasa.

Mam taką nadzieję, bo ten rejon celowo wybraliśmy na doładowanie baterii, przed powrotem do Polski. Candidasa bowiem jest rekomendowana jako nie turystyczna oaza spokoju.

Żegnamy Ubud

Żegnamy Ubud

Ale po kolei:

Czekamy rano przed hotelem na naszego busa i się doczekujemy.

Ale co to ma być? Mały SUV na 5 osób plus kierowca, plus bagaże – chyba żarcik taki??

Kierowca się uśmiecha i wcale nie traktuje tego w kategorii żartu. Pakuje nasze walizki na tzw. „upchaj – wcisk”, a nas do środka usadza. 4 osoby na tylne siedzenie (bo tutaj nikt nie kontroluje ile osób jedzie), i ruszamy – jakoś te dwie godziny wytrzymamy.

A mamy inne wyjście?

Mie Goreng - makaron z warzywami

Mie Goreng – makaron z warzywami

Po drodze zaliczamy obiadek – pyszne lokalne jedzonko (fotki z dań zamieszczam w trakcie tej relacji)

Nasi Goreng - ryż smażony z warzywami - nasze podstawowe danie na wyspie

Nasi Goreng – ryż smażony z warzywami – nasze podstawowe danie na wyspie

Ciapciap Goreng - ładnie wygląda, ale żadne halo - nie trafiony zestaw

Ciapciap Goreng – ładnie wygląda, ale żadne halo – nie trafiony zestaw

Jest jakoś 13:00 czasu lokalnego – dojeżdżamy do naszego hotelu Rama Candidasa Resort i co nas wita???

Olbrzymi transparent: „Welcome to Polish Group” – WOW, nasza sława z Jawy już tutaj dotarła?? Kurcze, owszem raz udzieliliśmy wywiadu do Wietnamskiej telewizji (napiszę o tym niedługo), ale żeby aż tak!!

Sława nas wyprzedziła??

Sława nas wyprzedziła??

No takiego cyrku jeszcze nie było. Sami się zastanawiamy cóż to za zwyczaje, ale jest nam niezmiernie miło.

Dla pewności, pytamy się o co chodzi z tym napisem w recepcji i wychodzi, że dziś przyjeżdża grupa Polaków z wycieczki objazdowej – jakieś 42 osoby – NIE, NIE, NIE – o mało nie zemdlałem!!!!

Nie ma to jak tłuc się przez pół świata, wyszukać hotel w zaciszu, bez turystów a tu co??

Perfekcyjny raj na ziemi - Candidasa, Bali

Perfekcyjny raj na ziemi – Candidasa, Bali

Dobrze, że oni tylko na jedną dobę zawładną resortem.

Bierzemy klucze i idziemy obejrzeć pokoje.

SICK. To nie są te pokoje, które oglądaliśmy w internecie!!!

AAA już zaczyna mi się ciśnienie podnosić. To jakaś nora z wyposażeniem sprzed 30-40 lat – co to ma być???

Takie kompozycje kwiatowe mają wprawiać gości w pozytywny nastrój - działa?

Takie kompozycje kwiatowe mają wprawiać gości w pozytywny nastrój – działa?

Miny nam rzedną, bo przecież to miał być nasz wymarzony raj na ziemi.

Dobija mnie, gdy widzę szeregiem maszerujące w obie strony mrówki czerwone – o nie tego już za dużo.

Szybka narada grupy i pytanie czy akceptujemy ewentualną dopłatę do UP GRATE – u.

Widok z hotelu. Candidasa, Bali

Widok z hotelu. Candidasa, Bali

Trudno – jak już tutaj dotarliśmy i chcemy mieć cudowne wspomnienia trzeba dopłacić.

W recepcji prowadzimy długie rozmowy i okazuje się, że są nawet cudowne bungalowy – klasa PREMIUM ale koszt dzienny za domek to około 60 USD

Cały resort Candidasa Rama - to niska zabudowa

Cały resort Candidasa Rama – to niska zabudowa

Pieprzyć to – raz się żyje!!!!!

30 $ na osobę można przeżyć za cenę luksusu, który sobie fundujemy.

Po tych wszystkich przygodach wskakujemy w stroje kąpielowe i na basen do końca dnia.

Czas na plaże i chwilę relaksu

Czas na plaże i chwilę relaksu

Wieczorem robimy sobie wypad do miasta i zajadamy się lokalnymi SOTO AYAM (zupa z kurczakiem) i NASI GORENG (ryż smażony z warzywami). Z jedzeniem przynajmniej problemu tutaj nie ma, bo jest smacznie i tanio (obiad za 1-2 USD).

Jutro czeka nas walka z grupą z Polski, ale to dopiero jutro…

Idealne miejsce, wymuskane na TIP TOP. Candidasa, Bali

Idealne miejsce, wymuskane na TIP TOP. Candidasa, Bali

Data wpisu by Julek in Indonezja, Jedzeniowo, Wszystkie

About Julek

Jestem podróżnikiem, trochę marzycielem. Ścigam się z czasem, aby za życia zwiedzić jak najwięcej. Tworzę swoją własną historię. Przyłącz się.

Translate »