Pizze, trippa i carchoffi tak pysznie jeszcze nie było… party 2.

Kontynuując temat jedzenia opowiem o moim najlepszym strzale na Zatybrzu. Właśnie chcesz dobrze zjeść jedź właśnie tam. Tutaj przyjeżdżają Włosi aby celebrować kulinarną sztukę.

Więc i ja dołączyłem do tej przyjemności życia i powiem Wam tak. Najpierw zawędrowałem na pchli targ. Takie mydło i powidło. Ale na tym właśnie targowisku trafiłem na budę w której serwowano porchetę.

A co to jest zapytacie. Mięso wieprzowe pieczone na zimno. Podawane jest w ciepłej bułce z dodatkami o jakie poprosisz.

Ja dostałem z grillowaną papryką, bakłażanem i szparagami – mówię Wam pychotka i jakie tanie.

Najadłem się nie powiem i zebrałem siły na dalsze wędrowanie po ukochanych uliczkach Zatybrza. Rekomenduję zdecydowanie, te mniej uczęszczane przez grupy turystów. Tylko w takich trochę zapomnianych, odnajdziecie dusze tego miejsca z wiszącym nad głowami praniem i odgłosami zza okiennic.

I właśnie w takim zacisznym – teoretycznie – miejscu odnalazłem Hostaria la Botticella. Urocze stoliki wśród zieleni, wiszące pranie nad głowami, zapchana skuterami, ciasna i apetyczna.

Obsługa uśmiechnięta i zachęcała do tego aby usiąść – to usiadłem. I wreszcie odnalazłem swoje typy czyli to na co polowałem od początku pobytu w Rzymie – gotowane karczochy a la Romana

i Trippa czyli flaki po włosku.

Wszystkie dania apetyczne, a porcje wręcz gigantyczne. Do specjalności zarekomendowanych przez kelnerkę dorzucam także smażone kwiaty cukinii faszerowane ostrym serem i dzbanek wina za jedyne 10 EURO ( a można taniej).

Jedzenie było wyśmienite i ja zaspokoiłem swój głód kulinarny w całości. Z ręką na sercu rekomenduję to miejsce każdemu. Jak się potem okazało jest nawet opisane w jednym z przewodników, ale przekornie nie napisze w którym. A co!! Wolno mi.

Na zakończenie od gospodarzy dostałem jeszcze kieliszek wyśmienitego limoncello – słodycz i pychota

Każdy powinien odkrywać swoje własne trasy smakowe, knajpy i miejsca w których kulinaria oddają dusze danego miejsca. Tylko wtedy jesteś w stanie powiedzieć: byłem w prawdziwym miejscu, z prawdziwymi ludźmi i odkryłem trochę tego realnego świata. Bez takich doznań i eksperymentów nigdy nie poznasz miejsca w którym jesteś. Tylko się o nie otrzesz.

Data wpisu by Julek in Jedzeniowo, Włochy, Wszystkie

About Julek

Jestem podróżnikiem, trochę marzycielem. Ścigam się z czasem, aby za życia zwiedzić jak najwięcej. Tworzę swoją własną historię. Przyłącz się.

  • Gość

    Z takich wakacji bym wróciła z dodatkowymi 20 kg

  • teszek01

    Ha ha no fakt bo jak tutaj sobie nie odmówić kiedy tak pysznie gotują.

Translate »