Nowy Jork i polskie ślady

Nowy Jork, Brooklin -Polski akcent

Nowy Jork, Brooklyn -Polski akcent

Nowy Jork i polskie ślady??

Brzmi zachęcająco, ale jakoś nie zakodowałem ile tej polskości w Nowym Jorku jest?

Nie ma się czemu dziwić. Przez lata Nowy Jork był wymarzonym celem imigrantów z całego świata. Fala wyjeżdżających z Polski sięgała setek tysięcy.

Nowy Jork

Nowy Jork

Za lepszym jutrem, za pracą, wolnością, możliwościami. Ameryka potrzebowała rąk do pracy. Chętnie przyjmowała napływających imigrantów, gdyż rozwój gospodarczy i wewnętrzna ekspansja terytorialna były tak rozpędzone, że ilość pracowników wciąż była za mała.

Każdy kto wsiadał na prom wiedział, że celem jest Nowy Jork.

Najpierw wyłaniał się ląd a w miarę zbliżania się do niego, najbardziej charakterystyczny symbol, Statua Wolności.

Czy właśnie to widzieli imigranci dopływając do Nowego Jorku??

Czy właśnie to widzieli imigranci dopływając do Nowego Jorku??

Docierało do nich – tak to Nowy Jork, miasto w którym zaczniemy nowe, lepsze życie.

Fala emigracji wymykała się spod kontroli, co zmusiło rząd Stanów Zjednoczonych do narzucenia ograniczeń w liczbie przyjmowanych imigrantów do 150 tys. w roku.

Przed rokiem 1915 Nowy Jork witał z otwartymi rękami każdego. Statki przybijały do doków miasta a przybysze od razu wychodzili na ląd.

 Ellis Island. Miejsce selekcji przybywających do miasta marzeń – Nowy Jork.

Już dwa lata temu chciałem odwiedzić to miejsce, ale jakoś się nie złożyło. Tym razem nie odpuszczam. Muszę tam wejść i na własne oczy przekonać się jak to wyglądało.

Imigranci wypatrywali tego widoku

Imigranci wypatrywali tego widoku

Wielka sala w której przy małych recepcjach stali urzędnicy, lekarze i odpytywali, badali, sprawdzali i decydowali. Kto dostanie się na ląd a kto zostanie odesłany do domu.

Aby dostać się na ląd trzeba było zawsze przejść przez tą salę

Aby dostać się na ląd trzeba było zawsze przejść przez tą salę

Brutalne fakty.

W małych i ciasnych salkach budynku, poupychane liczne prycze – nie chcę ryzykować stwierdzenia, ale przypomina mi to znane z Polski obozy. Z tą różnicą, że w tym konkretnym, ludzie znaleźli się na własną prośbę.

W licznych gablotach pozostałości z tamtych czasów: stare prycze, narzędzia medyczne, butle, łóżka, garnki, wózki itd.

W galerii poświęconej imigrantom odnajduje polskie ślady i się wzruszam. Dociera do mnie jak to wyglądało, choć wiem, że to tylko moja wyobraźnia tworzy jakiś obrazek.

Pamiątki po polskich imigrantach

Pamiątki po polskich imigrantach

Ludzie przybywali zabierając swoją polskość. Ludowe chusty, krucyfiksy, proste garnki, talerze, drewniane łyżki okraszone regionalnymi wzorami, stroje ludowe, obrazki świętych, instrumenty muzyczne, zdjęcia rodzinne itd.

W latach 1915 – 1924 każdy musiał przejść przez sito Ellis Island. Jeżeli chcecie poczuć trochę tego klimatu polecam film „Imigrantka” z 2013 roku.

Ellis Island - najpierw selekcja

Ellis Island – najpierw selekcja

Gdy przyleciałem do Nowego Jorku, pierwszą czynnością po wyjściu z samolotu jest ustawienie się w gigantycznej kolejce do odprawy celnej. Stanie półtorej godziny do stanowiska mnie wykańcza.

Gdy już docieram do linii dla przyjeżdżających po raz kolejny do Stanów Zjednoczonych i kieruję się do odprawy z paszportem biometrycznym – odbijam się od ściany.

Przechodzę całą odprawę on line i dostaję wydruk z dużym, czarnym X.

Pani celnik kieruje mnie do kolejnej, długiej kolejki w której spędzam następne 30 minut.

Nowy Jork Lufthansą, A380 - imigranci 200 lat temu nie mieli takich możliwości przemieszczania się

Nowy Jork Lufthansą, A380 – imigranci 200 lat temu nie mieli takich możliwości przemieszczania się

Nowy Jork mnie powitał. Nie powiem. Na szczęście przy samej rozmowie z celnikiem już jest szybko. Skanowanie palców, kilka pytań i pieczątka z pozwoleniem na pobyt na 6 miesięcy.

Czy tak właśnie czuli się przybywający na Ellis Island. Tak bardzo chcieli stanąć na lądzie, poczuć Nowy Jork a niestety musieli, w dla mnie lekko upokarzający sposób, przechodzić kolejną kontrolę, czekając w niekończących się kolejkach?

Wydaje mi się, że to powinno działać w obie strony. Czyli oni u nas też powinni takie kontrole przechodzić.

Central Park i jego tajemnice.

Mówi się, że Nowy Jork ma olbrzymie płuca. Uroczy, fantastycznie zagospodarowany, ulubione miejsce spędzania wolnego czasu nowojorczyków i turystów. Obowiązkowy punkt Twojej wizyty w Nowym Jorku. Przy ostatniej wizycie dosłownie (z braku czasu) przeleciałem przez kilka punktów tego miejsca.

Tym razem mam ambitny plan odkryć więcej i dokładniej .

Pierwszym zaskoczeniem jest dla mnie pomnik, na który się natykam tuż po wejściu do parku, nie kogo innego jak Władysława Jagiełły trzymającego w górze dwa nagie miecze.

Dumny Władysław Jagiełło w Central Parku

Dumny Władysław Jagiełło w Central Parku

Opis na pomniku informuję, że był on Polskim Królem i Wielkim Księciem Litewskim i w 1410 roku pokonał Krzyżaków.

Czuję dumę.

Mógł tu stać każdy inny pomnik znanego władcy, ale jest nasz polski. Nowy Jork postawił właśnie na tę postać i dlatego mamy ślad polski w sercu miasta – Central Parku.

O samym Central Parku jeszcze opowiem, dziś zatrzymałem się tylko na chwilę odkrywając polskie akcenty.

Nowy Jork i kierunek Greenpoint

Greenpoint - Mała Polska

Greenpoint – Mała Polska

Uroki powracania w te same miejsca, czytaj Nowy Jork, dają mi możliwości odkrywania ich na nowo. Odwiedzania miejsc do których nie dotarłem podczas poprzedniej wizyty.

W moim sercu Polska ma szczególne znaczenie i sentyment do naszej ojczyzny mam wielki. Zawsze, gdy wracam do domu z krótkiej, długiej podróży, przepełnia mnie szczęście. Wzruszam się, gdy polskie akcenty napotykam zagranicą.

Greenpoint jest szczególny. Drugie po Chicago skupisko Polaków w Stanach Zjednoczonych. Ponad 43% z mieszkających tutaj deklaruje polskie pochodzenie.

Nowy Jork, Greenpoint - Plac ojca Jerzego Popiełuszko

Nowy Jork, Greenpoint – Plac ojca Jerzego Popiełuszko

Przygotowując się do zwiedzania tego miejsca, poszukałem w internecie na temat Polonii i samego miejsca.

Na Greenpoint można zjeść polskie potrawy

Na Greenpoint można zjeść polskie potrawy

Greenpoint jaki znamy z opowieści, filmów, książek umiera i znika bezpowrotnie.

Znowu (świadomie piszę znowu, rekomendując planującym podróż w to miejsce, tak jak pisałem o Kubie i Tajlandii) jest to ostatni dzwonek na zobaczenie miejsca, które może niedługo przestać istnieć.

Właściciele budynków poczuli pieniądze i sprzedają nieruchomości zamożnym inwestorom z celem przerobienia ich na banki czy luksusowe apartamenty. Greenpoint zmienia się przyciągając nowe społeczności.

Są i odważni z nowym biznesem

Są i odważni z nowym biznesem

Na szczęście przechadzając się główną ulicą Manhattan Ave. nadal można poczuć klimat tego miejsca. Liczne sklepy spożywcze oferują polskie produkty. Bez problemu kupisz tutaj wodę Żywiec, Muszyniankę, Cisowiankę i każdy w zasadzie polski produkt o jakim pomyślisz.

Polski sklep i polskie produkty

Polski sklep i polskie produkty

Są – w coraz mniejszych ilościach – polskie restauracje, biura podróży, apteki, butiki. Słychać język polski jako dominujący. Dociera do mnie jak duża nadal jest tutaj Polonia.

Nowy Jork - Greenpoint - polska restauracja

Nowy Jork – Greenpoint – polska restauracja

Z uwagi na przekształcenia i wysokie czynsze biznesy polskie się likwidują. Firmowy sklep Wedla zamknął swoje podwoje, zamykają się zakłady usługowe, restauracje.

Greenpoint - sklep Wedla zamknął podwoje

Greenpoint – sklep Wedla zamknął podwoje

Nie ma już takiej fali imigrantów jak jeszcze 30 lat temu.

Manhattan Ave. polskie biznesy nie przetrwały na Greenpoint

Manhattan Ave. polskie biznesy nie przetrwały na Greenpoint

Nowy Jork jest pełen polskich akcentów. Zapewne i tym razem nie odkryłem wszystkich. Nazwy ulic, stacji metra, może miejsca poświęcone znanym polakom.

Akcenty polskie - tu stacja metra

Akcenty polskie – tu stacja metra

Jedno jest pewne.

Nowy Jork się zmienia i każdy kto będzie miał okazje, choć raz niech tutaj przyjedzie.

Data wpisu by Julek in Nowy Jork, Wędrówki Umysłu, Wszystkie, Zapiski

About Julek

Jestem podróżnikiem, trochę marzycielem. Ścigam się z czasem, aby za życia zwiedzić jak najwięcej. Tworzę swoją własną historię. Przyłącz się.

Translate »