Monachium z Weihnachtsmarkt w tle

Monachium i jego magia bożonarodzeniowa

Monachium i jego magia bożonarodzeniowa

Monachium na weekend.

Taka spontaniczna decyzja przy okazji promocji LOT w szalonej środzie. Nie pierwsza i nie ostatnia. Ale korzystam z tych promocji regularnie.

Przyznaję się bez bicia. Jak na podróżnika totalnie nie przygotowałem się do tego wyjazdu. Cel był prosty – odwiedzić w Monachium Jarmark Bożonarodzeniowy. 

Jakoś mi się w głowie zakodowało, że tam właśnie jest jeden z najpiękniejszych. A w pamięci mam piękny jarmark w Dusseldorfie, na który swojego czasu jeździłem co roku, przy okazji odwiedzając moich rodziców.

Nie ma jarmarku bez pierników

Nie ma jarmarku bez pierników

Albo zmęczenie, albo wypalenie sprawiły, że wyjazd na weekend do Monachium jakoś mnie nie cieszył. Czyżby za dużo wyjazdów było ostatnio?

Lot wieczorny po pracy o 20.20 co oznaczało późne przybycie na miejsce – super :-(

Świąteczny LOT do Monachium

Świąteczny LOT do Monachium

I pierwsze zaskoczenie – dobrze, że przed wyjazdem sprawdziłem – lotnisko oddalone jest od centrum Monachium około 80 km!!!!!

Dostanie się do miasta to minimum godzina jazdy pociągiem za 12 EUR w jedna stroną, bądź taxi ( DROGO!!!)

Ale co zmęczenie wzięło górę, a że było nas 4 osoby i tak zdecydowaliśmy się na taksówkę do hotelu. Za jedyne 80 EUR. Plus był taki, że w pół godziny dojechaliśmy do hotelu a i tak koszt podzieliliśmy na 4 osoby, wiec aż tak mocno różnicy nie odczuliśmy.

No dobrze oto moja lista na weekend w Monachium:

1 Śniadanie obowiązkowo należy zjeść w „Zum Spöckmeier“ przy ulicy Rosenstraße 9 (direct by the Marienplatz)
Monachium i pierwsze śniadanie w „Zum Spöckmeier“

Monachium i pierwsze śniadanie w „Zum Spöckmeier“

Knajpa w stylu bawarskim, można spotkać lokalnych bywalców w tradycyjnych strojach. I obowiązkowy zestaw śniadaniowy to Münchner Weißwurst – biała kiełbasa z preclem i piwem!! Taki jest bawarski zestaw obowiązkowy w Monachium.

Münchner Weißwurst - klasyka na śniadanie

Münchner Weißwurst – klasyka na śniadanie

Ja zamówiłem kawę, ale kelner się na mnie dziwnie popatrzył, rozglądam się po restauracji, zaznaczam jest 10.00 rano, wszyscy piją piwo.

Ok, ok zrozumiałem. I też piwo zamawiam. Kelner się uśmiecha i przyjmuje zamówienie.

Kawę także dostałem – a jakże, – jednakże piwo jak widać jest podstawowym trunkiem w tym regionie.

Po „chwili” na stół trafia waza w której w ciepłej wodzie leżakują, rzeczone kiełbasy. Dodatkowo otrzymujemy koszyk z preclami (pyszne!!), słodką bawarską musztardę i piwo.

Monachium mój pierwszy Münchner Weißwurst

Monachium mój pierwszy Münchner Weißwurst

Jest kilka technik jedzenia Weißwurst – ja dałem plamę na całej linii bo zjadłem w całości. Tradycyjnie obiera się ją ze skóry – ZAWSZE!! – i chwytając w rękę, maczając w musztardzie zagryza się ją przepijając piwem.

Münchner Weißwurst - nie wiedzialem, teraz juz wiem - je się bez skóry

Münchner Weißwurst – nie wiedzialem, teraz juz wiem – je się bez skóry

Człowiek się uczy całe życie i głupi umiera. Dlatego uwielbiam podróżować i odkrywać te smaki ukryte gdzieś w tradycjach lokalnych społeczności.

2 Jak Monachium i Jarmark to Glühwein

I teraz tak.

Ile straganów, tyle rodzajów grzanego wina. Białe, czerwone, bardziej słodkie, wytrawne, z mniejszą ilością przypraw, bądź większą, ekologiczne, bio itd.

Monachium - jarmark i Marienplatz w tle

Monachium – jarmark i Marienplatz w tle

Zwiedzanie Jarmarków Bożonarodzeniowych w Monachium zaczynamy od MarienPlatz na Altstadt.. To tutaj dumnie nad miastem góruje przepiękny Nowy Ratusz a wokół niego rozciągają się jarmarczne stragany. Marienplatz jest uznawany za centralny punkt miasta.

Idealnie o 12.00 zegar na wieży ratuszowej zaczyna wybijać godzinę. Tłum turystów przybył na pokaz figurek umieszczonych na wieży.

Monachium, Marienplatz i tłum turystów

Monachium, Marienplatz i tłum turystów

Szczerze?? – tak statycznego pokazu w życiu nie widziałem. Nuda którą można sobie podarować na rzecz innych, ciekawych miejsc w Monachium.

Za to pierwsze wino i naleśnik z jarmarku zaliczony.

Monachium, Marienplatz i pierwsze wino zaliczone

Marienplatz i pierwsze wino zaliczone

Wino to koszt od 2,5 do nawet 4 EUR za kubek. Drugie tyle najczęściej trzeba założyć na pfand (kaucja na poczet nie oddania kubka), zwracany, jeżeli kubek w nienaruszonym stanie wróci na stragan.

3. Wieża w w centrum Monachium to obowiązkowy punkt zwiedzania

Koszt wejścia na wieżę to jedynie 2 EUR od osoby. Za to już samo wejście jest nie lada atrakcją ponieważ na górę prowadzą ciasne i wąskie schody a jest to jedyna droga ku górze jak i powrotna.

Kilkukrotnie musieliśmy przeciskać się z mijanymi turystami, próbującymi zejść na dół.

Widok z wieży w Peterkirche

Widok z wieży w Peterkirche

Ale warto chociażby dla samego widoku na panoramę miasta. Niestety taras jest także dość wąski a ilość turystów jak na tak małą przestrzeń spora, więc trzeba się nagimnastykować nad zrobieniem zdjęcia, bądź zobaczeniem czegokolwiek.

4. Wino, wino i jeszcze raz wino.

Skoro Weihnachtsmarkt to obowiązkowym punktem jest próbowanie tego „szlachetnego” trunku oraz przysmaków serwowanych na poszczególnych straganach.

Monachium, Rindermarkt tutaj już było mniej turystów

Rindermarkt tutaj już było mniej turystów

Zresztą jedzenie (co zawsze zaznaczam podczas moich podróży) i tym razem zdominowało nasz wyjazd. Kuchnia bawarska bardzo mi odpowiada, chociaż jest dość ciężka i tłusta, ale jak się dobrze pokombinuje to można zjeść lżej i także smacznie.

Podczas tego wyjazdu do Monachium nie kombinowałem. Byłem zachłanny i rządny smaków.

Kilkanaście kroków od Peterkirche znajduje się malutki Rindermarkt na którym ulokował się kolejny jarmark bożonarodzeniowy.

Monachium, Rindermarkt pierwsze pyszności

Monachium, Rindermarkt pierwsze pyszności

To tutaj kosztuje kolejnego smaku Monachium, kluski z kapustą i serem. Połączenie wskazuje ba bombę kaloryczną, ale smak jest wart grzechu. Tutaj także jest spokojniej i ładniej niż na Marienplatz. Czuje się atmosferę świąt. Więcej mieszkańców miasta a mniej turystów.

Monachium Viktualien Markt - koleje wino

Monachium Viktualien Markt – koleje wino

Kolejne wino i ruszamy dalej na Viktualien Markt – ten znany jest raczej z warzyw, owoców, kwiatów i wyrobów lokalnych.

Monachium Viktualien Markt

Monachium Viktualien Markt

Co nie przeszkadza oczywiście w ustawieniu kilku straganów z jedzeniem i winem. I tutaj własnie ja odnalazłem swój zachowany z poprzednich wyjazdów do Niemiec, smak wina. To było to. Taki słodkawy w tle z nutą wytrawności i dużą ilością mieszających się przypraw.

5. Monachium to stare kamienice, tradycja i spacerowanie

Mając tylko weekend i chcąc zobaczyć jak najwięcej, najlepiej jest spacerować.

Nasza trasa prowadzi do Marienhof – gdzie znajdują się jedne z najsłynniejszych delikatesów w Niemczech – Dallmayr. Logo zapewne rozpozna każdy z Was a popularność wypracowały sobie na przestrzeni lat. Sam wystrój wnętrz, sposób obsługi klientów wszystkie te elementy mają wpływ na sławę tego miejsca jak i na ceny!!!

Monachium, słynne delikatesy Dallmayr

Monachium, słynne delikatesy Dallmayr

Warto tutaj wejść – Dienerstrasse 14–15, Monachium i poczuć tą niezwykłą atmosferę luksusu i jakości z najwyższej półki.

Trochę przypomina mi to delikatesy ze słynnego londyńskiego Harrodsa.

Monachium, Rezidenz

Monachium, Rezidenz

Kontynuując spacer docieramy pod  w Monachium – jednej z królewskich rezydencji zamieszkiwanych przez Ludwika II Bawarskiego (kuzyna słynnej Sisi) zwanego bajkowym królem bądź królem szalonym. To za jego sprawą powstał słynny zamek Neuschwanstein symbol Bawarii. Tam niestety tym razem nie dotarłem.

Monachium, Rezidenz

Monachium, Rezidenz

Kolejny etap naszego spaceru, to ukojenie i relaks po ściśniętych ulicach Monachium obleganych przez rzeszę turystów takich jak my, w Englischer Gartner.

Monachium, Eisbachwelle

Monachium, Eisbachwelle

Jest to największy kompleks parkowy w Monachium. Stanowi on centrum płuc miasta i jest jednym z ulubionych miejsc odpoczynku mieszkańców.

Monachium, Eisbachwelle

Monachium, Eisbachwelle

Dla mnie najciekawszą atrakcją tego miejsca – wcale nie statyczną – jest Eisbachwelle – sztuczne fale na rwącej rzecze będące ulubionym miejscem surferów!!!

Monachium, Eisbachwelle

Monachium, Eisbachwelle

Dzień w dzień, lato czy zima, ciepło czy zimno oni tam są, pływają ku uciesze swojej i licznych obserwatorów.

Monachium, Eisbachwelle

Monachium, Eisbachwelle

I to był dla mnie element zaskoczenia na który mógłbym patrzeć bez końca.

6. Plecy wysiadają, zmęczenie bierze górę czyli czas na biesiadowanie w Monachium

Ponieważ regularnie od rana jesteśmy na nogach i ciągle gdzieś podążamy, zarówno plecy, kręgosłupy jak i nogi dają o sobie znać.

Monachium, Hofbraeuhaus - jedno z obowiązkowych miejsc do odwiedzenia

Monachium, Hofbraeuhaus – jedno z obowiązkowych miejsc do odwiedzenia

Decydujemy się na wizytę w słynnym Hofbraeuhaus przy Platzl 9. Czemu słynny?? A dlatego, że to właśnie w tych olbrzymich salach pod kolorowym sklepieniem odbywają się wielkie bawarskie uczty. Długie ławy, kelnerzy przynoszący litrowe dzbany z piwem i przepyszne jedzenie.

Monachium, Hofbraeuhaus - litrowe piwo obowiązkowo

Monachium, Hofbraeuhaus – litrowe piwo obowiązkowo

Ja zamawiam tradycyjny sznycel, ale na stole pojawia się także gulasz, kiełbasa pieczona na kwaśnej kapuście.

Monachium, Hofbraeuhaus - pyszny sznycel

Monachium, Hofbraeuhaus – pyszny sznycel

W centralnym miejscu tej wielkiej restauracji jest podium na którym przygrywa orkiestra oczywiście bawarskie melodie.

Hofbraeuhaus - i gulasz

Hofbraeuhaus – i gulasz

Jest atmosfera sielanki i dobrej zabawy.

Monachium, Hofbraeuhaus - i pieczona kiełbasa

Monachium, Hofbraeuhaus – i pieczona kiełbasa

7. I znowu wino
Monachium, Marienplatz w nocy to inna bajka

Monachium, Marienplatz w nocy to inna bajka

Zrobiło się ciemno i czas wracać do hotelu. W zasadzie raczej się dowlec bo ilość trunków i jedzenia w ciągu dnia skutecznie nas rozłożyły.

Monachium w ciemnościach zamienia się w kolorowy, bajkowy jarmark - magiczny

Monachium w ciemnościach zamienia się w kolorowy, bajkowy jarmark – magiczny

Ale nic to. Właśnie teraz Monachium nabiera magii. W ciemności, oświetlone jarmarki tworzą bajkową atmosferę. Aż chce się jeszcze podejść i jeden napitek zafundować – tak na dobry sen.

Monachium, jestem pewien, że i tak wszystkich rodzajów wina nie spróbowałem

Monachium, jestem pewien, że i tak wszystkich rodzajów wina nie spróbowałem

Data wpisu by Julek in Jedzeniowo, Jump for a weekend, Monachium, Wszystkie, Zapiski

About Julek

Jestem podróżnikiem, trochę marzycielem. Ścigam się z czasem, aby za życia zwiedzić jak najwięcej. Tworzę swoją własną historię. Przyłącz się.

Translate »