Lublana kolejną stolicą na mojej liście

Lublana - znak rozpoznawczy Julka musi być

Lublana – znak rozpoznawczy Julka musi być

Lublana i Słowenia jakoś do tej pory były skutecznie przeze mnie spychane na koniec listy.

Aż tu jednego pięknego dnia pojawiła się w Szalonej Środzie w LOT promocyjna cena biletu, bo jedyne 318 PLN w dwie strony, zatem bez wahania kupiłem bilet.

Kierunek Lublana z LOT - em

Kierunek Lublana z LOT – em

Lublana, ale czy warto tam jechać??

No i tutaj pojawia się malutki dylemat podróżnika. Dlaczego? Z jednej strony, jeżeli tam nie byłem a jest okazja, to czemu nie? W internecie znalazłem kilka opisów stolicy Słowenii skrajnie różnych, od tych negatywnych (że mała, nudna, nie mająca nic do zaoferowania) do tych pozytywnych, opisujących piękno tego 300 tys. miasta.

Niska zabudowa, kolorowe kamieniczki

Niska zabudowa, kolorowe kamieniczki

To rozbudziło jeszcze bardziej mój apetyt na wyjazd, gdyż osobiście lubię upewnić się samemu i wyrobić własne zdanie a nie bazować na opisach, często a w zasadzie zawsze subiektywnych.

Uzbrojony w dobry humor, wiedzę zdobytą w internecie ruszam, niech Lublana mnie zaskoczy.

W czasie deszczu Julek się nie nudzi.

Lądując na Lublana airport, zachwyciłem się żywymi kolorami. Zdecydowanie wiosna przyszła tutaj szybciej, niż w Polsce. Malutkie lotnisko, przypominające nasze regionalne, wokół góry jeszcze mocno ośnieżone i deszcz!!!

Lublana przywitała mnie deszczem

Lublana przywitała mnie deszczem

Tylko nie deszcz, bo  nie ma nic przyjemnego w zwiedzaniu w strugach wody. Oj coś czuję, że mam do spłacenia tam w górze jakiś dług czy coś, bo w tym roku każdy z moich wyjazdów ma coś!

Ok, deszcz to jeszcze nie tragedia, jakoś sobie poradzę a na taką okoliczność zabrałem ze sobą parasol. Właśnie jeżeli macie możliwość to najlepiej albo płaszcz przeciwdeszczowy, albo mała, turystyczna parasolka. Zawsze w bagażu musi być, bo nie wiesz co cię może podczas wyjazdu spotkać.

Z lotniska najlepszą opcją jest shuttle bus, małe busy z 9 EUR zawiozą Cię pod wskazany adres. Taksówek nie rekomenduję, gdyż jest to koszt 4 krotny – i naprawdę nie warto przepłacać w tym przypadku. Komunikacja miejska to wydatek rzędu 2 – 4 EUR, ale trwa dłużej.

Najlepsza i najszybsza opcja, aby dostać się do centrum pod wskazany adres

Najlepsza i najszybsza opcja, aby dostać się do centrum pod wskazany adres

Do wyboru i jak komu wygodniej.

Pada i pada i nie chce przestać. Pocieszające jest to, że deszcz nie leje cały czas tylko z przerwami. W takim wypadku Lublana pozwoli się jakoś odkryć.

Docieram do hotelu Galery River w centrum miasta. Hotel mieści się w starej kamienicy i od razu widzę, że ma swój klimat. Bardzo dużym plusem jest uśmiechnięta obsługa, dobrze mówiąca po angielsku i nie gotowa podpowiedzieć gdzie najlepiej zjeść i co warto zobaczyć.

Hotel znajduje się w zabytkowej kamienicy

Hotel znajduje się w zabytkowej kamienicy

Jedyne co mnie zniechęca do wyjścia z pokoju to deszcz, ale przecież nie będę siedział w pokoju przez resztę dnia!!!

Ruszam na pierwszy spacer rozpoznawczy wzdłuż rzeki Lublanicy.

Kulinarne odkrycie w centrum miasta

Prawdą opisaną na blogach, które odwiedziłem, są informacje o maleńkości tego miasta. Lublana jak i cały kraj to obszar niewielki. Czy po pierwszym przejściu się ulicami starego miasta mam napisać, to już wszystko??

W podróżach, zwiedzaniu najbardziej kocham odkrywać po swojemu. I właśnie stawiam sobie wyzwanie, odkryć stolicę Słowenii i spróbować przynajmniej zobaczyć w niej to, czego nie poczuli Ci co pisali niekorzystnie.

Ulicami starego miasta

Ulicami starego miasta

Każdy kamienica, każdy kamień, napis na ścianie, rzeźba na moście sprawiają, że nie mogę się nadziwić pięknem tego miejsca. Jednak największym plusem są ludzie. Uprzejmi, uśmiechnięci, zawsze chętni do rozmowy.

I wszystko zlokalizowane wzdłuż rzeki

I wszystko zlokalizowane wzdłuż rzeki

Kurcze, czemu w Polsce tak mało ludzi się uśmiecha, czy tylko ja mam takie odczucie?? A przecież uśmiech załatwia wszystko. I to jest moim pierwszym odkryciem tego miejsca.

Gdy ludzie się uśmiechają od razu chce się żyć, zamawiać, cieszyć się nawet tym, że pada deszcz.

Niektóre z kamieniczek to prawdziwe perełki architektoniczne

Niektóre z kamieniczek to prawdziwe perełki architektoniczne

Bo pada.

Cały czas i nie chce odpuścić, poza tymi przerwami nielicznymi, gdy na chwilę przestaje lać mi się woda na głowę.

Juljia – nie planowałem korzystać z rekomendacji pani w recepcji hotelu,

ale skoro tutaj trafiłem i jeszcze jest wolne miejsce (co takie oczywiste nie jest), to zaryzykuję i sprawdzę czym się ludzie zachwycają i czy na pewno jest to TOP 5 Lublana – jak to w rekomendacji padło.

Julija - TOP 5 restauracji w Lublanie

Julija – TOP 5 restauracji w Lublanie

Kelner który mnie obsługuje, uśmiecha się i sprawia wrażenie pewnego siebie, do picia zamawiam białe wino i wodę gazowaną, nie pyta mnie jaka marka wody, przynosi to co ma. Lokal jest przyjemny, nie ma w nim pompatyczności ani atmosfery restauracji z górnej półki, co pozwala mi się rozluźnić. Nie lubię miejsc zbytnio przesadzonych, to nie moja bajka. A Juljia może moją opowieścią kulinarną zdecydowanie być.

Wystrój umiarkowany, ale wystarczy do przeniesienia gości do innej bajki

Wystrój umiarkowany, ale wystarczy do przeniesienia gości do innej bajki

Wybieram golonki z prosiaczka (po ichniemu napisane z wieprzka – nie wiem czy to to samo?) a do tego puree. Plus jest taki, że na dania nie czeka się jakoś specjalnie długo a może to mi się nie dłużyło, gdyż siedząc w centralnym miejscu z widokiem na wejście do lokalu mam okazję obserwować, ile ludzi przewija się w tym miejscu a jeszcze bardziej, ilu ludziom nie udaje się wejść z uwagi na brak wolnych miejsc i liczne rezerwacje stolików.

Delicje

Delicje

Gdy mój talerz ląduje na stole, jestem oczarowany, ale najlepszy jest smak. To warta polecenia poezja i delicja. Już dawno nie miałem okazji jeść tak dobrze skomponowanego dania.

Niepozorny wygląd, ale smak z górnej półki

Niepozorny wygląd, ale smak z górnej półki

I choć cena nie należała do najniższych (najwyższa też nie była), to powiem Wam – warto robić sobie takie prezenty.

Data wpisu by Julek in Jedzeniowo, Jump for a weekend, Lublana, Wszystkie

About Julek

Jestem podróżnikiem, trochę marzycielem. Ścigam się z czasem, aby za życia zwiedzić jak najwięcej. Tworzę swoją własną historię. Przyłącz się.

Translate »