Ljubljana mała wielka stolica

Zupełnie inaczej Ljubljana wygląda w słońcu

Zupełnie inaczej Ljubljana wygląda w słońcu

Właśnie, właśnie Ljubljana i co dalej?

Kiedy dociera do mnie, że mam tutaj spędzić 4 dni, uświadamiam sobie, że chyba to będzie pierwszy wyjazd podczas którego będę się nudzić.

Owszem, lubię być zaskakiwany, to daje mi pole do działania.

Tak też jest w tutaj, Ljubljana pokazuje swoje najlepsze oblicze

Jak mi się tutaj dobrze śpi!!! To niewiarygodne. W domu max. śpię 7 godzin (i to tylko wtedy, gdy jestem mega zmęczony) tutaj śpię po 11-12 godzin!!!!

A może mój organizm jest tak zmęczony, że dopiero teraz wysyła sygnał – ZWOLNIJ!!!

No to zwalniam.

Stare miasto z licznymi kawiarniami, pubami i restauracjami

Stare miasto z licznymi kawiarniami, pubami i restauracjami

Pierwszą zaobserwowaną rzeczą a właściwie miejscem są fragmenty starożytnych ruin, pozostałości po czasach Wielkiego Imperium Rzymskiego.

Starożytne ślady Emona

Starożytne ślady Emona

I znowu nie odrobiłem zadania domowego, bo jakoś nie zakodowałem, że tutaj też były ich włości.

Stolica Ljubljana może się poszczycić ponad 2000 letnią historią. Wtedy mniej więcej pierwsi ludzie zaczęli budować tutaj drewniane chaty. W 1 wieku n.e. powstaje Emona – wojskowe obozowisko i strategiczna warownia Imperium Rzymskiego.

Emona - starożytna studnia

Emona – starożytna studnia

To właśnie z tamtego okresu można odnaleźć pozostałości, porozrzucane na terenie całego miasta.

Emona - piramida wchodząca w skład murów miejskich

Emona – piramida wchodząca w skład murów miejskich

Ljubljana położona jest na styku trzech stref tektonicznych co sprawia, że teren ten jest podatny na trzęsienia ziemi.

Ostatnie w 1895 roku zniszczyło ponad 1,4 domostw. Odbudowa miasta odbywała się już w stylu secesyjnym co przeniosło się na jego obecny kształt.

Emona - pozostałości murów

Emona – pozostałości murów

Ruiny starożytnej Emony naprowadzają mnie na zagospodarowanie czasu w tym małym mieście.

Emona - pozostałości domostwa

Emona – pozostałości domostwa

Rozpoczynam poszukiwania śladów Starożytnego Rzymu z całkiem myślę udanym sukcesem.

Emona

Emona

Dzięki zejściu z utartego szlaku turystycznego i zagłębieniu się w miejsca rzadko odwiedzane, mam możliwość cieszenia się ciszą, spokojem i atmosferą niemal wiejską momentami.

Śladów starożytności jest na każdym kroku

Śladów starożytności jest na każdym kroku

Kolejnym odkryciem w Ljubljana jest Petit Cafe, przy Trg Francoske Revolucije 4.

Czy pada deszcz, czy świeci słońce, miejsce ma w sobie coś magicznego. Mam wrażenie jakbym za pomocą magicznej różdżki przeniósł się na wzgórze Montmartre w Paryżu.

Poranna kawa smakuje tutaj najlepiej

Poranna kawa smakuje tutaj najlepiej

Serwują tutaj przepyszne śniadania w których się wręcz zakochałem.

Petit Cafe - best place for breakfast

Petit Cafe – best place for breakfast

Jajecznica ze szparagami stała się moim hitem.

Mój HIT jajecznica ze szparagami

Mój HIT jajecznica ze szparagami

Obsługa przemiła, kawa przepyszna, świeżo wyciskany sok z pomarańczy – best of the best!!

Zauważyłem jak zmieniają mi się smaki. Ostatnio regularnie piję sok z pomarańczy a jeszcze do niedawna nie mogłem na niego patrzeć, wolałbym z grapefruita, ale z przyczyn zdrowotnych niestety pic go nie mogę.

Po obfitym posiłku czas na odkrywania miasta oraz śladów wspomnianej Emony oraz smoka…..

Tak właśnie, Ljubljana ma w herbie smoka!!

I choć legenda jest z palca wyssana i mało wciągająca, mają na wzgórzu przepiękny zamek, dostojnie królujący ponad miastem to historia smoka ni jak się nie klei. W poszukiwaniu zapisków trafiam najczęściej na wzmianki Jazona i Argonautów, którzy trafiają na te tereny uciekając ze złotym runem.

Smok pojawia się nie wiadomo skąd, atakuje Jazona i przegrywa walkę. Ale z tej przegranej staje się symbolem miasta. Dziwna historia.

Trochę mi to przypomina legendę jaką mi koleżanka w Wietnamie opowiedziała. Też o smoku i mieczu. Generalnie przydałoby się więcej wyobraźni.

Smok symbol miasta Ljubljana

Smok symbol miasta Ljubljana

Na pamiątkę jeden z mostów w sercu miasta nazywa się Smoczym Mostem (Zmajski most) – na każdym z filarów dumnie stoi jedna bestia.

Spoglądam w górę.

Z każdego niemal miejsca na starym mieście widać Zamek Lublański. I to tam postanawiam się skierować.

Zamek i zamek

Zamek i zamek

Na szczęście moje wczorajsze modły zostały wysłuchane i dziś mam piękną pogodę. Dzięki temu już nie w strugach deszczu, okrywam tajemnice miasta Ljubljana.

Tras na wzgórze jest kilka. Ja wybieram pieszą wędrówkę z możliwie jak najdłuższą trasą spacerową.

Głównie dla zabicia czasu, którego mam pod dostatkiem.

Małe miasto, ale duże możliwości

Trasa na zamek wiedzie przez zadrzewiony park / las – sam nie wiem, która opcja jest właściwa. Nawet dla niewprawionego wędrowca nie powinna stanowić problemu.

Droga na zamek

Droga na zamek

Zamek tak majestatyczny z dołu, gdy się do niego zbliżam już nie robi tak powalającego wrażenia. I muszę to napisać – w dużej mierze jest rekonstrukcją.

Nie decyduję się na zakup biletu. Bez niego można wejść na dziedziniec a także do części podziemi, gdzie odbywają się czasowe wystawy.

Gdzie nie spojrzeć zamek

Gdzie nie spojrzeć zamek

Schodząc ze wzgórza przechodząc obok rozmaitych straganów w tym automatów z serami, dochodzę do targu w Ljubljanie. Najlepiej wybrać się tam w sobotę rano, gdy targowisko tętni życiem. Mnie się niestety nie udało.

Czy u nas taki automat by się sprawdził?

Czy u nas taki automat by się sprawdził?

W sąsiedztwie targu znajduje się Katedra św Mikołaja. Jest to budynek z dwiema bliźniaczymi wieżami pochodzący z początku XVIII w. i tyle w tym temacie.  Gdziekolwiek szukałem, lub słabo szukałem, nie natrafiłem na więcej opisów.

Ciekawostką są odlane z brązu drzwi Katedry,wstawione w 1996 r. dla uczczenia wizyty papieża – zachodnie symbolizują 1250 lat chrześcijaństwa na słoweńskiej ziemi, a południowe zdobi relief ukazujący sześciu biskupów tworzących historię Diecezji Lublańskiej. Ot taka ciekawostka.

Święte Wrota

Święte Wrota

Fajnie jest podróżować po świecie i natykać się na ślady naszego Jana Pawła II. Ostatnio miałem okazję trafić na jego pomniki w Bukareszcie i Madrycie. Zawsze wtedy serce bije mi mocniej. To już tyle lat a jednak siła mocy sprawia, że ludzie nadal się wzruszają i z nim rozmawiają.

Widok na stare miasto wzdłuż rzeki Lubalnicy

Widok na stare miasto wzdłuż rzeki Lubalnicy

Popłynąłem za bardzo. Tak już mam, że umysł mój pracuje na wysokich obrotach 24 godziny na dobę a myśli, które się w nim tłoczą znajdują ujście w najmniej odpowiednim momencie. Nie jest łatwo nad tym zapanować. To takie wieczne życie z doktorem Jeckyllem i Panem Hyde. Nigdy nie wiesz, który właśnie się budzi i spycha drugiego w otchłań.

Potrójny most

Potrójny most

Odnajduję kilka śladów starożytnej Emony, przechodzę kilkanaście razy po jednej z głównych atrakcji miasta Tromostovje (potrójny most), dotykam kamienic chłonąc ich historię, podziwiam liczne, dziwne rzeźby prezentujące się na ulicach miasta (do dziś nie wiem o co chodzi z tymi rybami).

Ljubljana jest małym, eklektycznym miastem, jedną z najmniejszych stolic europejskich.

Cieszę się, że mogłem tutaj przyjechać i choć przez moment poczuć klimat tego miejsca. Przy okazji też podszkoliłem sobie język, choć dla Polaka nie jest problemem dogadanie się ze Słoweńcami.

Chociaż jak widziałem 4 starsze panie próbujące uzyskać od kelnerki informacje, czy serwują tutaj burke, barke, czy inne bur.. , miałem niezły ubaw – a chodziło oczywiście o lokalny Burek. Próbowałem, dobre, tłuste, nie na moją dietę.

Burek musi być

Burek musi być

Czas opuszczać Ljubljanę.

Rano otrzymuję SMS od LOT – Twój lot został odwołany, skontaktuj się z infolinią.

Widać ciąg dalszy odkupienia win musi nastąpić, a Ljubljana nie chce mnie tak łatwo wypuścić.

Adria na ratunek mi przyszła - lecę do WIednia

Adria na ratunek mi przyszła – lecę do WIednia

Tak to już z tymi podróżami bywa.

Reasumując – rekomenduję, polecam, koniecznie na dłużej, żeby poza miasto zdążyć wyjechać i odkryć uroki tego pięknego kraju.

Data wpisu by Julek in Jedzeniowo, Jump for a weekend, Lublana, Wędrówki Umysłu, Wszystkie, Zapiski

About Julek

Jestem podróżnikiem, trochę marzycielem. Ścigam się z czasem, aby za życia zwiedzić jak najwięcej. Tworzę swoją własną historię. Przyłącz się.

Translate »