Lecę na Sycylię czyli czeka mnie przygoda

Kapitan informuję: po lewej z chmur wyłania się Etna

Kapitan informuję: po lewej z chmur wyłania się Etna

Lecę na Sycylię. Wyspę z najsłynniejszym europejskim wulkanem – Etną.

Mózg mi się zlasował już na lotnisku. A w zasadzie w samolocie. Czemu tak jest, że lecąc gdzieś na urlop, samolot wypełnia się grupami nieskoordynowanych rodzin z dziećmi lub „chwiejącymi się” grupami kumpli lub kumpelek?

Robi się zamieszanie, nikt nikogo nie słucha. Szum, hałas, ludzie się przesiadają, krzyczą. Jakaś młoda mama z nosidełkiem (stelaż na całe plecy) próbuje zapanować nad liczną rodziną, kręcąc się w przejściu samolotu z dzieckiem na plecach blokując boarding. Najlepsze jest to, że nikt z jej licznej rodziny nie kwapi się do tego, żeby jej pomóc w ciasnym przejściu zdjąć nosidełko.

Już nad wyspą, pierwsze wrażenia

Już nad wyspą, pierwsze wrażenia

Wymarzona Sycylia czeka. Lecę na Sycylię więc grzecznie zaciskam zęby i czuję jak pulsuje mi skroń.

Zaraz wybuchnę.

Oddycham głęboko, próbuję się wyciszyć bo już widzę Sycylię. Tak długo czekałem na ten wyjazd. Całe trzy lata odkładania tego kierunku, bo zawsze pojawiło się coś innego.

2,5 godziny lotu wytrzymam, tylko policzę do 110 na początek, słuchawki w uszy i będzie dobrze.

Jak mantra powtarzam sobie – lecę na Sycylię. Słońce, zabytki, czeka mnie przygoda.

Samolot zaczyna kołować, robi się w miarę cicho – tylko jakiś burak za mną nie chce pasa zapiąć – bo mu przeszkadza w stawaniu – a gdzie ty człowieku chcesz podczas startu wstawać?

Tuż po wylądowaniu na lotnisku w Katanii zobaczyłem Etnę

Tuż po wylądowaniu na lotnisku w Katanii zobaczyłem Etnę

Po wylądowaniu w Katanii, zaskoczeniem i niespodzianką było wysiadanie przez rękaw (w low cost!!). W oczekiwaniu na bagaż – niebotycznie długo –

uzbrójcie się w sporo cierpliwości bo bagaże dojadą bardzo powoli

-ustalam dalszy plan działania na część dnia.

Lawenda rośnie wszędzie

Lawenda rośnie wszędzie

Kasa z bankomatu, odbiór samochodu, dojazd do Cefalu.

Kolejka do odbioru auta na godzinę czekania minimum, ale niestety czy to Sycylia czy inny kraj,autentycznie mają bardzo dobre ceny. Widać nie tylko ja z nich korzystam, bo jest to jedyne stanowisko na lotnisku z taką kolejką

Dla chętnych sprawdzenia cen aut do wypożyczenia podaję link www.traveljigsaw.pl

Samochód super.

Samochód jak najbardziej sprawdził się dla grupy

Samochód jak najbardziej sprawdził się dla grupy

Bałem się, że z bagażami będzie problem.

Ruszam do Cefalu, pierwszego miejsca spoczynku.

U nas jabłka a tutaj proszę

U nas jabłka a tutaj proszę

Bezpłatną autostrada A20. Pierwszy ZONG mam już po godzinie jazdy, gdyż droga jest w przebudowie i zmuszony jestem kierować się objazdem.

Gdyby nie objazd, nie miałbym okazji podziwiania takich widoków

Gdyby nie objazd, nie miałbym okazji podziwiania takich widoków

FAKT.

Jest pierwsza okazja podziwiania sycylijskiego krajobrazu nie z autostrady. Choć i te widoki nie są najgorsze. Pasące się krowy, owce, bale słomy po żniwobraniu, ale krajobraz górski zatyka dech w piersi.

soczystość zieleni jak z bajki

soczystość zieleni jak z bajki

Minusem objazdu jest strata czasu – niestety. Na górskich serpentynach nie jestem w stanie za szybko jechać, przede mną samochód poruszający się z prędkością 40 km/h wyznacza tempo mojej podróży.

Spodziewałem się bardziej wyjałowionego klimatu

Spodziewałem się bardziej wyjałowionego klimatu

Współpasażerowie przysnęli, więc jestem sam ze sobą i swoimi myślami.

Trasę 185 km pokonuję w 3 godziny z haczykiem.

Ale w końcu docieram do Cefalu.

Cefalu - mój pierwszy przystanek

Cefalu – mój pierwszy przystanek

Data wpisu by Julek in Sycylia, Wędrówki Umysłu, Włochy, Wszystkie, Zapiski

About Julek

Jestem podróżnikiem, trochę marzycielem. Ścigam się z czasem, aby za życia zwiedzić jak najwięcej. Tworzę swoją własną historię. Przyłącz się.

  • Alexandra

    Świetna relacja z podróży, u mnie trasa zajęłaby o wiele więcej, bo co chwile wysiadałabym z auta i robiła zdjęcia 😀
    Mam nadzieję, że cały wyjazd był bardzo udany :)

    blackimpianto.blogspot.com

    • Nie powstrzymywałem się od przystanków na fotki. Wyjazd mega udany a relacje z niego na bieżąco będą teraz dodawane z nadzieją, że kogoś zainspiruję do odwiedzenia tej pięknej wyspy

  • Pingback: Sycylijskie Cefalu ujęło moje serce - Julek w podróży | Julek w podróży()

Translate »